PZU – quick look /1/

Maj za pasem… Aż strach pomyśleć, co nas może czekać. Mam tu na myśli bardzo dobrze znane przysłowie giełdowe, które brzmi: „Sell in May and go away”.

Oczywiście to nie musi być wyrocznia, przecież rynek nie składa się z jednego wykresu i zawsze gdzieś znajdziemy trend wzrostowy. Do każdego wykresu powinniśmy podchodzić indywidualnie, co też właśnie czynię.

W parze z każdą analizą techniczną idzie niepewność. Tylko i wyłącznie od naszej wiedzy zależy jaka będzie proporcja między nimi.0424-pzuTrend spadkowy nadal aktualny. Możemy jedynie zastanowić się czy początek ostatniej fali wzrostowej ma większe znaczenie. Aktualne spadki zaczęły się krótkim trendem bocznym /pomarańczowe linie w okolicach 45 zł/. Linie trendu spadkowego rysowaną po szczytach fali spadkowej nie problem nie zauważyć. Aktualnie cena dość intensywnie rysuje świeczki w bardzo małej przestrzeni pomiędzy ową linią i lokalnym wsparciem. Jeżeli chodzi o moją opinię to mamy szansę na wzrost w dłuższym terminie pod warunkiem, że cena w najgorszym wypadku postara się utrzymać na aktualnym poziomie.0424-pzu-d Wykres dzienny /powyżej/ pokazuje więcej szczegółów. Do naszego pozytywnego scenariusza dochodzi jeszcze lokalna linia wsparcia narysowana po dołkach ostatniej fali wzrostowej. A cena w między czasie wyznaczyła nam granice małej konsolidacji, którą możemy wykorzystać do ustalenia momentu zakupu, bądź sprzedaży posiadanych akcji. Dodam, że ostatnie 7 świeczek wyglądają pro spadkowo i dopiero wejście na poziomy powyżej 36 zł dao by nam zielone światło do małych zakupów.


Chcesz być na bieżąco z moimi analizami? Polub moją stronę na Facebooku albo dodaj mój blog do ulubionych.

Jeżeli masz inne pytania związane z GPW zachęcam do kontaktu e-mailowego.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Wykop
  • email
  • Blogger.com
  • MyShare
  • Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *