PGNiG – akcje pracownicze – kiedy sprzedawać?

Witam serdecznie,

Pamiętam wakacje roku 2007, kiedy to zaczynałem się interesować tematyką akcji i inwestowania. Wtedy człowiek był młody i chłonny jak gąbka (teraz też taki jestem, żeby nie było 😉 ), wiele tematów było mi obcych i nie miałem swojego subiektywnego zdania. Przeczytałem gdzieś, że 80% całego „inwestowania” to psychologia a tylko 20% to dobry system. Na pierwszy rzut oka, stwierdziłem: „co ma niby psychologia do gadania, jak liczy się tylko to, żeby tanio kupić i drogo sprzedać?”. Z biegiem czasu, zdobywałem kolejne doświadczenia wraz z wykonywanymi transakcjami, mając za każdym razem burzę mózgu, której myślą przewodnią było – „czy ja dobrze robię?”. Większość potyczek myślowych skończyło się finalnie na przekonaniu, że jednak to był zły ruch.

Potem, w między czasie miałem przerwę od aktywnego udziału w rynku. Poświęciłem ten czas tylko na obserwację wykresów, zastanawiałem się dlaczego dana sesja potoczyła się tak, a nie inaczej. Przełomowym momentem było przeczytanie książki dotyczącej formacji świecowych jak i samych świec. Tam autor opisał, większość świeczek pod kątem psychologii i tłumaczył jaki wpływ może mieć dana świeczka na przyszłe zachowanie się ceny. Od tamtej pory już mi to pozostało – szukanie głębszego sensu powstałych świeczek. Żeby nie analizować bez sensu tysięcy świeczek skupiłem się tylko na tych, które ukształtowały się na ważnych poziomach cenowych (W myśl zasady: rozpoznaj trend – poszukaj ważnych poziomów – czekaj na istotne formacje świeczkowe – zagrywaj pod nie – dla zalogowanych użytkowników bardzo często pokazuje przykłady takich zagrań, oto jeden z przykładów).

No dobrze… Ale, co to ma wspólnego z akcjami PGNiG-u?

Brak czasu spowodował, że nie umieściłem tego wpisu wcześniej, wtedy, kiedy od razu to zauważyłem. Ale teraz idealnie nadaje się jako przykład do nauki Analizy Technicznej.

pgn

Głównym powodem stworzenia wpisu była świeczka zaznaczona numerem /2/ na screenie powyżej i powrót ceny do poziomu zaznaczonego numerem /3/.

Jest to pinbar, i to od niej zaczęły się moje przemyślenia, o których wspominałem we wstępie. W literaturze można znaleźć, jakie psychologiczne znaczenie niesie ze sobą długi knot, i do tego chcę nawiązać. Długi knot oznacza zakres ceny, gdzie odbywał się handel akcjami podczas trwania sesji giełdowej.

No właśnie… Dlaczego inwestorzy handlowali po tak wysokich cenach a i tak na koniec dnia doszło do spadku ceny poniżej ceny otwarcia?? Jedną z odpowiedzi na pewno jest realizacja zysków przez tych, którzy kupili akcje znacznie niżej.

Ale dlaczego właśnie na tym poziomie? Tego nie jestem w stanie wytłumaczyć. Inwestorzy nie byli w stanie dokonać transakcji na poziomie wyższym od 5,09 zł [wszystkie miejsca /1/]. Poziom stał się barierą /oporem/, nawet podczas tworzenia się świeczki /2/ i taki stan rzeczy należy zaakceptować.

No ok, mamy opór i pinbar, co dalej? Teoria głosi, że pinbar musi mieć potwierdzenie w postaci spadkowej świecy [i miał potwierdzenie, a następnie pojawiła się świeczka wzrostowa typu outsidebar – formacja w tym przypadku – pro wzrostowa. Czyli powstał konflikt płynących sygnałów].

Możecie też się spotkać z takim stwierdzeniem, że po wystąpieniu pinbara cena jest w stanie powrócić do około połowy długości jego knota [poziom numer /3/]. I to dokładnie miało miejsce. To był moment na sprzedaż akcji w idealnym momencie pod kątem Analizy Technicznej. Sądząc po 12-dniowej korekcie /4/ dochodzę do wniosku, że nie tylko ja bacznie studiowałem książki z dziedziny AT 🙂

Korektę przerwała formacja o charakterze wzrostowym – „rozstanie” /5/.

A dlaczego w tytule wspomniałem o akcjach pracowniczych? Dlatego, że w Polsce jest kilka spółek, które takowe akcje rozdają swoim pracownikom (PKO BP, czy nawet KGHM lub PZU).

Nurtuje mnie temat jaki poruszyłem we wpisie nt. Amiki. Wielu ludzi, nawet bardzo dobrze wykształconych, nadal nie rozumie idei częstszych rotacji akcjami spółki, która ma mocne fundamenty.  „Realizacja zysków na wyższym poziomie, i odkupienie ich po lepszych cenach” – niby proste zdanie a tak trudne do pojęcia dla niektórych.

Specjalnie nawiązuje tutaj do dyskusji, która powstała na jednym z forów inwestycyjnych dotyczących spółki EEX. Jeden z użytkowników forum, napisał, że ważne są tylko fundamenty spółki a korekty z około 9 na 4 zł, z 24,9 na 10,6 zł, lub spadek z 50 na 26 zł to tylko „szumy”. Szumy ??? Zjazd ceny o ponad 50% to „szum”??? (Zapraszam do dyskusji w komentarzach, czy w Waszym przekonaniu to jest faktycznie tylko „szum”). Martwi mnie takie podejście do tematu.

Wracając do motywu akcji pracowniczych. Podejrzewam, że znaczna większość posiadaczy takowych akcji również trzyma swoje akcje nie zważając na podobne „szumy„, tracąc momenty na dobrą sprzedaż i okazyjne odkupienie chociażby takiej samej ilości akcji po znacznie niższych cenach.

Wnioski: Zachęcam do rysowania nawet prostych kresek na wykresie. Mogą być prostym wyznacznikiem odpowiedniego czasu na sprzedaż lub kupno waloru.

Linki powiązane z tematyką wpisu:

Pozdrawiam serdecznie,

Michał / Studencina.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • RSS
  • Wykop
  • email
  • Blogger.com
  • MyShare
  • Twitter

2 thoughts on “PGNiG – akcje pracownicze – kiedy sprzedawać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *